wtorek, 13 lipca 2010

Master Truck w Opolu

Pora na chwilę przerwać lipcowe lenistwo. Mistrzostwa w piłce nożnej się skończyły, kampania wyborcza też, zatem w telewizji znowu nie ma nic do oglądania i zaszczytna funkcja urządzenia marnującego czas, na powrót należy tylko do komputera. Dzisiaj proponuję świeżutką fotorelację (zdjęć jest naprawdę sporo).

W dniach 9-11 lipca bieżącego roku w Opolu odbyła się szósta już edycja Międzynarodowego Zlotu Ciężarowych Pojazdów Tuningowanych "Master Truck". Zachęcony reklamami w lokalnej TV (pojawiała się w nich ciężarówka z Hellboy'em), a także mając nadzieję, że na owym zlocie pojawi się MAN ozdobiony motywami z "300", wiedziałem, iż imprezki tej nie mogę przepuścić. Trzy dni to całkiem sporo, więc udało mi się wygospodarować godzinkę (akurat pomiędzy pracą, a sobotnim meczem) i popodziwiać kilka naprawdę wyjątkowych pojazdów. Słabo się znam na tuningu sprzętowym, a chrom, spojlery i migające diody średnio mnie kręcą, więc skupiłem się na oryginalnych malowidłach, zdobiących kabiny i naczepy.

Sama atmosfera imprezy była typowa dla weekendowych festynów, zatem nie obyło się bez rodzin z dziećmi, łysych byczków i dziewcząt, które nawet po piachu muszą chodzić w szpilkach. Ponadto pogoda dopisała, więc liczba wymienionych wyżej osób była, delikatnie mówiąc, znaczna. Ciężko było zrobić zdjęcie, żeby ktoś nie przeszedł przed obiektywem, a słońce odbijało się gdzie tylko mogło (zwłaszcza, że niemal każda ciężarówka była gładka, lśniąca i porządnie orurowana). Mój telefon cudów działać nie potrafi, niemniej mam nadzieję, że poniższą galerię da się jakoś oglądać. Większość zdjęć, z uwagi na zbyt kiepską jakoś, i tak wylądowała w koszu (m.in. te przedstawiające Scanię z naczepą ozdobioną podobizną Zeusa). Jeśli chodzi o większość zaprezentowanych pojazdów, to dominował kicz w czystej postaci. Oczywiście królowały motywy rodem z Dzikiego Zachodu, ale zaskakująco dużą reprezentację miał też film "Auta". Muszę jednak szczerze przyznać, że do wielu pojazdów rękę przyłożyli prawdziwi mistrzowie areografu. Zresztą zobaczcie sami.

Motywy z gier cieszą się powodzeniem również wśród tirowców. Tutaj "Dragon Age".

Na szczęście Luis Royo nie odchodzi w zapomnienie. Jego grafiki są w końcu nieśmiertelne.

Wnętrze pojazdu z poprzedniego zdjęcia.

Złomek i Zygzak McQueen po raz pierwszy. Najmniej efektowny.

I "Matrix" się znalazł. Widać tirowcy oglądają nie tylko "Auta"...

Brudny, zły, brzydki... i na olej napędowy.

Stare samochody zawsze zachwycają. Także w wersji XL.

Złomek i Zygzak McQueen po raz drugi. Tym razem już całkiem, całkiem. Zresztą puchary za szybą mówią same za siebie.

Książę Persji od strony pasażera.

I od strony kierowcy.

Drzwi ciężarówki ozdobionej motywami z "300".

I znowu drzwi ze Spartanami. Tym razem z zewnątrz, od strony kierowcy.

Kserkses, zamiast podziwiać swe imperium, musi oglądać naczepę.

Optimus Prime niestety nie chciał się transformować.

Nawet Hellboy dorobił się swojej ciężarówki.

Klasyk nad klasykami, czyli motyw indiański. Tutaj bonusowo w wersji topless.

Indianie w wersji tradycyjnej.

Zwycięzca tegorocznego zlotu - "Severna Hvezda" z Czech.

Batman - kolejny superbohater na zlocie.

I jeszcze jeden - Ghost Rider.

A tak od tyłu prezentuje się, pokazywana już, ciężarówka ze Złomkiem i Zygzakiem.

Bat-ciężarówka z drugiego boku.

I od tyłu.

Sielski krajobrazik. Tak dla odmiany.

I jeszcze jeden landszafcik.

Spluwy, róże, ciężarówki...

Hit imprezy - Scania kabriolet.

Scania kabrio raz jeszcze.

I znowu "Auta". Pomysł niby oczywisty, a jednak robi ogromne wrażenie.

Terenówki też pojawiły się na zlocie.

Hellboy w nico korzystniejszym świetle.

I jeszcze raz Ghost Rider.

A na koniec: Spider-man.

3 komentarze:

Andrzej Janicki pisze...

"Klasyk nad klasykami, czyli motyw indiański. Tutaj bonusowo w wersji topless."
Może dopowiem, że ta indianka w wersji topless, to oczywiście kopia obrazka Chrisa Achilleosa.

PKP pisze...

Dzięki za uzupełnienie. Ja już coś nie jestem na bieżąco z grafikami siedzącymi w klimatach fantasy (a kiedyś ich obrazki zapychały mi kawał dysku). Ale Royo, Valeyo i Frazzete nadal rozpoznam :)

joven pisze...

beautiful blog..pls visit mine and be a follower.. thanks and God bless..

http://forlots.blogspot.com/