niedziela, 15 lutego 2009

Sześciokącik StarCrafta #3

Wczoraj znowu nie było nowego posta. Widząc poziom kolejnych artykułów, które tutaj zamieszczam- nic straconego. Dzisiaj postanowiłem się trochę bardziej postarać i zaprezentować kolejną odsłonę Sześciokącika (który, tym samym, staje się "nieregularnikiem" w pełnym tego słowa znaczeniu). Trochę się ostatnio działo w świecie StarCrafta, więc jest o czym pisać. W ramach autopromocji (bo przecież od tego jest blog) informuję jeszcze, że na Alei pojawiła się nowa recenzja, której jestem autorem.

Gdy pierwszy raz natrafiłem na tą informację, to trochę ją zbagatelizowałem. Jednak teraz, kiedy pojawiła się ona nawet na Motywie Drogi, dotarło do mnie, że rzecz chyba nie jest takim picem na wodę, jak na początku myślałem. A o co chodzi? Otóż, gdzieś w Kalifornii (dokładnie to na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley) organizowane są zajęcia ze StarCrafta. Heh, pewnie zapewniają taką samą przyszłość jak kierunek, który aktualnie studiuję... Więcej informacji o całym zamieszaniu znaleźć można: tu, tu i jeszcze tu. Na niezawodnym Starfeederze możecie nawet zobaczyć jak to wygląda w praniu.

Wczoraj były Walentynki (wiecie, takie amerykańskie święto, które przyjęło się u nas zdecydowanie lepiej niż Halloween). Blizzard z tej okazji wypuścił trzy świeżutkie tapetki z motywami z SC2. Ostatnio coś nie dają nowych tapet na Boże Narodzenie (swoją drogą, zawsze były one rewelacyjne), więc chociaż można ozdobić swój pulpit klimatycznymi serduchami. Osobiście mnie wkurza ta cała walentynkowa otoczka, a same tapety zalatują kiczem, ale na upartego można je tłumaczyć jako deklarację miłości fanów do StarCrafta... No i podpisy też są niezłe (zwłaszcza ten pod tapetą Protossów). Wszystkie obrazki znajdziecie tutaj. Poniżej wersja terrańska.


Z wieści z obozu Blizzarda, warto jeszcze wspomnieć, że ogłoszono zwycięzców konkursu komiksowego. Nagrodzone prace znaleźć można tutaj. Jakimiś cudem nie da się zobaczyć zwycięzców z listopada, grudnia i stycznia... Pewnie niebawem to naprawią.

Dla fanów robali mały poradnik rysowania larwy Zerga. Prawda, że ładne? Wszyscy uzdolnieni posiadacze Photoshopa już mogą brać się do roboty.

Tydzień temu wspominałem o pewnym filmiku, którego zamieszczenie zostawiłem sobie "na potem". Powiedzmy, że potem jest teraz. Oczywiście, złośliwi fanatycy nie omieszkali wytknąć błędów w komentarzach. Mi się tam podoba. Widać, że chłopaki mieli pomysł i dobrze się bawili przy jego realizacji.



I to już wszystko. Aktualnie czytam "Ciach Bajerę 4"- niech będzie to usprawiedliwieniem wszelakich błędów językowych, które znaleźć można powyżej. A teraz nie pozostaje mi już nic innego, jak zaprosić do następnej odsłony Sześciokącika, która będzie... kiedyś.

6 komentarzy:

kmh pisze...

"Zajęcia ze Starcrafta" brzmią dumnie, ale w gruncie rzeczy, są to przecież zajęcia pozalekcyjne :) kółka naukowe wręcz.

PKP pisze...

U nas te wszystkie "przedmioty do wyboru" też często wyglądają jak zajęcia pozalekcyjne, ale mimo to są prawdziwymi zajęciami z zaliczeniem, wpisem do indeksu etc.
Niech zatem te zajęcia ze StarCrafta takimi pozostaną, mimo, że z oficjalnym studiowaniem łączą je budynek i studenci (dla mnie to i tak dużo). No, ale fakt, trochę przesadziłem...
Btw: dzięki za wyróżnienie mnie w "niedzieli" :]

kmh pisze...

A proszę, bez Ciebie bym nie znalazł tych pozostałych linków. Właściwie ich nie szukałem:) A wykład muszę obejrzeć w wolnej chwili wreszcie.

Dziś dostałem od kumpla kilkanaście kilo Resetów, SS, Gamblerów itd. Wygrzebałem numery z 1998 akurat z recenzjami SC. Srogie bełkoty odchodzą:)

PKP pisze...

Pamiętam, że przy okazji poradnika dla Terran w SS było dużo niedorzeczności. M.in. battlecruisery nazywane destroyerami i jeszcze jakaś poważniejsza wpadka (chyba odnośnie przenoszenia bazy). Tak, czy inaczej w następnych numerach poradniki do SC pisał już ktoś inny.
Mnie tylko boli, że w Resecie Black Dahlia została grą miesiąca, a nie StarCraft :/

kmh pisze...

W jednym z tekstów koleś, pisząc na podstawie jakiejś bety, przewidział Dark Archonów i twierdził, że już w podstawce można było przejmować kontrolę nad jednostkami przeciwnika:) A zergowie mogli się zakopywać jedynie na creepie:)

PKP pisze...

Bo tak właśnie było w becie. Potem krążyły legendy o "potężnych jednostkach Protossów, które mogą przejmować inne jednostki". Ten tekst, z którego to pochodzi, to nie jest przypadkiem "Za 5 dwunasta" w SS?